Get Adobe Flash player

Masz wrażanie, że twoje dziecko unika rozmowy? Że pochłaniają je sprawy, o których nie masz pojęcia? Doskwiera ci brak szczerych zwierzeń ze strony dziecka? Oto sześć kroków do tego, by poprawić waszą komunikację.
Brak rozmowy z własnym dzieckiem to problem wielu rodziców. Najczęściej narzekają oni na to, że syn czy córka stali się zamknięci, oddalili się, a zwierzenia ograniczają do rozmów z rówieśnikami. Jest jednak kilka sposobów na to, by komunikacja pomiędzy rodzicem i dzieckiem wróciła na poziom satysfakcjonujący obie strony.

Po pierwsze - akceptuj
Dziecko błyskawicznie wyczuwa, jeśli coś w jego zachowaniu czy wyglądzie przestaje ci się podobać. Nietrudno o to w okresie, kiedy młody człowiek zaczyna dorastać, stara się odnaleźć własną tożsamość, eksperymentuje z wyglądem, naśladuje kolegów. Nie wszystko co robi, musi ci się podobać, ale nie musisz od razu go krytykować, nie musisz zwracać uwagi i poprawiać. Pozwól dziecku na popełnianie własnych błędów i wspieraj je w jego wyborach.

Po drugie - traktuj poważnie
Dziecko ma prawo do własnych poglądów, nawet jeśli są zupełnie różne od twoich. Pozwól mu wyrażać własną opinię, wypowiadać się na różne tematy i zabierać głos w sprawach, które go interesują. Słuchaj uważnie tego, co mówi i nie podważaj jego słów. Jeśli zaczniesz liczyć się z jego zdaniem i traktować jak partnera, odwdzięczy ci się szczerymi rozmowami.

Po trzecie - słuchaj mądrze i aktywnie
Jeśli dziecko zaczyna z tobą rozmawiać, odstaw wszystko co robisz, wyłącz telewizor, ścisz radio, odłóż gazetę. Skup się tylko na nim. Patrz mu w oczy. Tylko wtedy poczuje, że to, co mówi, ma dla ciebie znaczenie.
Nie przerywaj dziecku, kiedy opowiada, ale wspomagaj jego opowieść wtrąceniami i krótkimi pytaniami, np. „Jak to się stało?”, „Naprawdę?”, „Co wtedy zrobiłeś?”. Pytaj o jego emocje. Młody człowiek przeżywa często rozterki emocjonalne, których nie potrafi nazwać. Warto spróbować zachęcić go do tego, by zastanowił się nad uczuciami, które nim targają, a które w wieku dojrzewania, ze względu na burzę hormonów, są bardzo silne.
Pamiętaj też, by nie ulec pokusie i nie zamienić rozmowy we własny monolog. Jeśli trzeba, ugryź się w język. Skoro dziecko chce mówić, doceń to i powstrzymaj się przed udzielaniem mu „złotych rad”.
Po czwarte - mów „ja”, zamiast „ty”
Jeśli każde zdanie zaczynasz od wytknięcia czegoś dziecku, np.: „Ty zawsze się spóźniasz”, nie licz na to, że będzie chciało szczerze wytłumaczyć ci, co się stało. Ale jeśli odwrócisz komunikat i powiesz mu o własnych odczuciach odnoszących się do danej sytuacji, jego nastawienie będzie inne. Spróbuj więc: „Tak bardzo się martwię, kiedy nie wracasz o ustalonej godzinie”. Czasem jest to trudne, bo trzeba przyznać się do własnych uczuć i słabości. Spróbuj jednak, a przekonasz się, że reakcja dziecka będzie pozytywna.

Po piąte - wypracuj przestrzeń do rozmowy
Bardzo trudno jest rozmawiać, zwłaszcza jeśli rozmowie towarzyszą silne emocje, siedząc sztywno przy stole czy na kanapie. Dziecko czuje się wtedy osaczone, podświadomie chce się bronić. Zamiast tego spróbuj porozmawiać z nim podczas wykonywania jakiejś wspólnej czynności. Może to być mycie samochodu, zakupy, czy zwykły spacer.

Po szóste - bądź rodzicem, a nie kumplem
Pamiętaj, by nie obarczać dziecka swoimi problemami. Nawet jeśli twoje dziecko jest ponad wiek dojrzałe, nie jest gotowe na to, by wpierać cię w twoich kłopotach. Dlatego oszczędź mu opowieści o problemach w pracy, kłótni z koleżanką, a zwłaszcza o nieporozumieniach w związku. Jesteś rodzicem i w takiej roli chce cię widzieć twoje dziecko. DF

Wyszukiwanie na stronie

Polub nas!

Ostatnio w galerii